Nasze Stowarzyszenie skupia 134 terapeutów i instruktorów terapii uzależnień z całej Polski. W ich imieniu zwracamy się do Ministra Zdrowia z prośbą o wycofanie rozporządzeń ogłoszonych 30 października 2018 w RCL.

Nasz list będzie bardzo osobisty – ale też będzie on spójny z pracą, którą wykonujemy, a która opiera się na uczciwej, osobistej relacji z drugim człowiekiem. Poza tym, każdy z nas decydując się na podjęcie edukacji w obszarze, jakim jest psychoterapia osób uzależnionych od alkoholu robi to, dlatego, że wierzy w sens tej pracy. Robimy to, mimo ukończonych wcześniej studiów, godząc niejednokrotnie szkołę z pracą oraz przeznaczając na to środki finansowe przekraczające półroczne dochody, jakie średnio możemy uzyskać pracując w tym zawodzie..

Po co to robimy? Bo zawód psychoterapeuty uzależnień jest zawodem misyjnym – wybieramy go dlatego, że chcemy pomagać ludziom, którzy cierpią. Bo wierzymy, że możemy tym ludziom dać coś, czego często nigdy w życiu od nikogo nie doświadczyli: wsparcie, uczciwość, szacunek. Bo wierzymy w to, że zmiana zawsze jest możliwa – nawet, jeśli sytuacja wydaje się być beznadziejna.

To zawód bardzo trudny i odpowiedzialny, wiążący się z ogromnym obciążeniem psychicznym. Choćby dlatego, że nie zawsze i nie każdemu jesteśmy w stanie pomóc – mimo naszego zaangażowania, uczciwości zawodowej, niegasnącej nadziei, że warto to robić. Jednak, jeśli się to uda, to radość, spełnienie i satysfakcja, jaką czujemy widząc, że dzięki naszej pomocy i wsparciu kolejny człowiek odkrywa, że warto żyć, żyć trzeźwo, żyć na nowo – jest niemożliwa do opisania. Dla nas najważniejszy jest nasz pacjent.

Dlatego to, co niepokoi najbardziej, to fakt, że na skutek zmian w szkolnictwie, osoby uzależnione od alkoholu w Polsce nie będą otrzymywać takiej pomocy, jaką by mogły, na poziomie nieodbiegającym od standardów krajów najbardziej rozwiniętych. A nasi młodsi koledzy, przystępując do edukacji w zakresie proponowanym rozporządzeniem, nie będą już uczeni tego, co do tej pory zostało wypracowane przez naszych starszych kolegów – a co jest udowodnionym naukowo skutecznym najlepszym sposobem pomagania osobom uzależnionym od alkoholu.

Proponowana zmiana łamie też coś, czego uczymy naszych pacjentów – coś, bez czego nie można godnie żyć i co w naszym przekonaniu jest największą wartością w życiu społecznym: szacunek do drugiego człowieka. Pisząc te słowa mamy na myśli to, że nikt z naszego środowiska nie był poinformowany o tym, że Ministerstwo planuje tak daleko zakrojone zmiany. Oczywiście, sam ruch w kierunku zmian był słuszny, bo bezdyskusyjnie, system edukacji powinien iść zgodnie z najnowszą wiedzą, a ta się stale zmienia. Jednak tak poważne tematy, jakimi są zakres programów nauczania dla osób wykonujących tak poważny zawód, wymagają opinii ekspertów i praktyków – psychoterapeutów, naukowców, dyrektorów istniejących szkół – i wielotygodniowych rozmów. Nie zaś – jak teraz – kilku dni, kiedy to czas przeznaczony na konsultacje społeczne projektu rozporządzenia wyznaczony w bardzo niekorzystnym okresie następujących po sobie kolejnych świąt (1 listopada, 11 listopada), co dodatkowo wzbudza nasz niepokój i niezrozumienie tej sytuacji.

Na koniec uwaga dotycząca bezpośrednio nas, podpisanych pod tym listem. Wielu z nas to psychoterapeuci i instruktorzy w trakcie certyfikacji PARPA – mimo uważnej analizy wydanego rozporządzenia nie wiemy dziś, czy ośrodki stażowe, które wybraliśmy oraz superwizorzy, z którymi w tej chwili pracujemy będą nadal mogli służyć nam swoją wiedzą i wsparciem w roku 2019. Nie wiemy też jak będą wglądać egzaminy, do których wielu z nas już się przygotowuje, gdzie będą zdawane i czy nasza wiedza i umiejętności, w które włożyliśmy tyle pracy, nie okażą się zbędne.

To dojmująca pointa tego listu. Dlatego chcemy dodać, że głęboko wierzymy, że Ministerstwo usłyszy nasz głos i przeprowadzi podjętą przez siebie inicjatywę, ale we współpracy z nami – ludźmi, których ta zmiana dotyczy i przekłada się na ich życie zawodowe.

Leave a Comment